احصائيات المدونة

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

الاثنين، 31 ديسمبر 2007

...podsumowanie ?...nie...życie.. :*** ...

Stary Rok mija lecz marzenia zostają, niech one sie Tobie wszystkie spełniają i z Nowym Rokiem niech los Ci się odmieni, a ogród życia wnet sie zazieleni....no tak...2007 już prawie skończony...pora podsumowań......ale po co...skoro za rok skończy się ten który jutro się zacznie...więc po so siedzieć i rozmyślać...sumować to co się udało...płakać nad tym co nie wyszło...szkoda czasu na to...lepiej cieszyć się każdym dniem...cieszyć się Nią...tym co w sercu jest...bo to jest sens...sens nie dnia...nie nocy...nie roku 2007...ale sens życia......i nie jest mi potrzebna huczna impreza sylwestrowa...aby powiedzieć, że jestem szczęśliwy...jestem...bo mam Ciebie... :** ...

الأحد، 30 ديسمبر 2007

...kochać...

...kochać...tak bardzo...jak to możliwe...sam nie wiem...każdy dzień...każda myśl o Tobie...każde słowo...uświadamia mnie, że to co kiedyś uznawałem za szczęście nim nie było......szczęście moje jest przy Tobie...teraz to zrozumiałem...widocznie tak miało być......zresztą...nie wiem już co mam Ci napisać...hehe...tak bardzo... :*** ...Nie odejdę od Ciebie,nie pokocham innej.Bo w mym sercu jest miejscetylko dla Ciebie jedn...

السبت، 29 ديسمبر 2007

...uśmiech :)...

...Uśmiech jest połową pocałunku. Podziękuje Bogu za te setki buziaków codziennie otrzymywanych od Ciebie......mrrr...no i sobota kończy się...fajny dzionek...dobrze, że Dziubek wyspany...mrrrr...chociaż nie...cosik rano marudzała...że nie :p ...no i bądź tu mądry...a teraz zachcianki ma...no ja nie wiem no...Dziewcynki tak mają...mrrr...a moja kochana to tak może mieć...kiedy kce...no bo moja... ;) ...ajjj...będzie taaaa nooo...na "m"...ehh nooo...coś w srylu cekoladki...też pachnie ale na "m"...pfff...se nie przypomne...no nieważne...ważne, że poczuje... :*** ...dobra kończę bo jednak weny nie ma...hehe...ja po protu yyy salony jestem :*** ...nieee.,.ja po prostu Cie kocham......mmm jak no właśnie to pachnące... ;)...

الجمعة، 28 ديسمبر 2007

...zmiany na lepsze...

Chcę kiedy? być z tobąPośród cichej burzyChcę kiedyś być z tobąPośród płatków różyChcę myśleć o tobieCzytać z twoich myśliWiedzieć że nikt innyTobie się nie przyśniSpojrzeć w twoje oczyBędące moimiPatrzeć w nie głębokoNie mylić z innymiChcę szeptać cichutkoNocami gwiezdnymiŻe kiedyś marzeniaBędą spełnionymi......no i weekend...jutro śpie do 9.00 minimum...hehe...aj przez ten wyjazd mam tylko mętlik w głowie...tyle spraw...jak ja to wszystko ogarnę...brrr...na samą myśl...no ale są zmiany...Mamuśka ma pracę...ciesze się strasznie...bo w domu zaczęła mi już marudzić...moja w tym zasługa w sumie...hehe...ale niech się jej dobrze pracuje......a co ze mną...nie wiem...miłość mnie tak uskrzydliła, że znowu ciachnąłem 14 godzin w pracy...mrrr...dziękuję,...

Berserk? You, not me.

well well, i'm stuck in this home of mine after my mum went berserk while others are out celebrating rodney's birthday. anyway, Happy Birthday Rod! hope you enjoyed yourself with the rest. i'll be joining you guys later and hopefully i can leave as soon as possible.my mum has been quite a "good" mother recently. she totally "surprised" me and god, my heart's too weak to take that kinda shock. well, she asked me why i didn't take care of our home and i though: wow! there's actually a home? i thought there's only a room for me in this house. i'm actually part of a home? you see, things weren't like this in the beginning. it was supposed to "a happy family". however, things changed. i no longer feel a sense of belonging in this "home" of mine. how do you expect me to when both of my parents doesn't...

الخميس، 27 ديسمبر 2007

...moja Ty...

...Już pod koniec dnia, Widzę obraz Twój, Widzę usta, w których Nieraz swój, Topiłem ból. Już pod koniec dnia, Słyszę cichy szept! To chybaaa sen! No, no, no… no, no, no :P......no i czwartek się kończy...ciężki dzień...jakoś tak niewyspany jestem...Zona się wierciła no i proszę...efekty tego hehe...nie mam coś weny...Ona wszysto już wie...to i wena zbędna...mrrr...moja Ty :***... ...a sschody do nieba...coraz mniej ich...bo my niebo mamy tutaj...tylko to się liczy...tylko Ty...mrrr......to wszystko dojrzewało przez lata...no i masz... :**.....zresztą...się kocha się ma...

الثلاثاء، 25 ديسمبر 2007

...uśmiech Twój...moją siłą...

Łatwo jest powiedzieć "witaj"komuś nieznajomemuLecz trudno jest powiedzieć "żegnaj"Komuś bardzo kochanemu !...no i mam zaległości...brrr...jakoś zapomniałem o blogusiu moim...nie wiem czemu...tak dziwnie jakoś jest...święta w ogole mnie nie cieszą...właściwie to wyczekuje kiedy się skończą...to już nie to samo co kiedyś...już nie ma tej atmosfery...wszystko jakieś takie rpzesiąknięte materializmem...fałszem...takie mam odczucia świąteczne......poza tym to hm...Anglia coraz bliżej...troche się cieszę...a troche nie......ale jedno się nie zmienia...uczucie......nie lubie chwil w których się smucisz......bo Twój uśmiech to moja siła......gdy jego brakuje...upadam......to jest silniejsze niż myślę......to uczucie...to Nasza siła... :**......no...

السبت، 22 ديسمبر 2007

...tak bardzo...boje się...

Gdy wrócisz, uwierzę, że Ty kochasz mnie,I pójdę za Tobą na dobre i złe.Dwie drogi, dwa światy połączy wtedy czas,A szczęście...już nigdy nie przejdzie obok nas!...a to tak wiersyk dobrany do moich myśli...boje się wyjazdu...boję się tęsknoty...a to wszystko coraz bliżej...każdy dzień przybliża Nas do tego, że rano się obudzimy i pomyślimy...i to wszystko...tęsknota będzie się kłębić w sercu...a może to jest waśnie ta siła ?...nie wiem...wiem tylko...że kocham Cię...i boje się...tak bardzo......sobota tak szybko przemineła...że nie zdążyłem jej nawet dobrze zapamiętać...hehe...tak to jest...gdy człowiek jest pochłonięty pracą......a dzisiaj już wiem wszystko...przejdziemy Razem...nie jedną drogą...Razem nie zbłądzimy...bo trzymamy się za r...

الجمعة، 21 ديسمبر 2007

...sny...słodkie sny...

...no i 6 minut i już sobota......fajnie tak pisać jak się wraca z pracy o 23...hehe...wena taka średnia w sumie...dzisiaj same konkrety...więc......dzięki Tobie...wciąż kocham...wciąż marzę...wciąż tęsknię...wciąż śnię......Moje Kochanie chyba poszło już spać, cóż mogę więcej zrobić jak buzi Ci dać, przykryć Cię kołderką, przytulić się do Ciebie, położyć Twą główkę na podusię miękką, spojrzeć na Twoją twarzyczkę, ululać Twą słodką duszyczkę i zasnąć z Tobą w słodkim śnie, ja tak bardzo kocham Cię...:***...

الخميس، 20 ديسمبر 2007

...rozumiem Ją...rozumiem...

...czwartkowy dzień za Nami...jeszcze godzina i kolejny dzień mija......co się zmieniło?...ludzie...chyba nawet ja sam...umarłem...a gdy rodziłem się na nowo...pomyślałem, że mogę...że mogę żyć tylko dla Ciebie......pewnie tym zawiodłem wiele osób...i co teraz...nic...nie chce niczego zmieniać...bo i po co...co to da...nie chce ludzi...nie chce ich uczuć...umiem już żyć bez tłumu znajomych...przyjaciół...tamten Cinek ich potrzebował...ja ich nie potrzebuje...tylko Ciebie...a Ty jesteś...trwasz...każdego dnia...i tak już leci Nam 4 roczek...a było wiele buuu chwil...Ty wiesz......mimo to...odchodziliśmy i powróciliśmy...już na dobre...bo chyba zdaliśmy sobie sprawę...że to jednak to...ja wiem, że to jednak Ty...z Tobą już chce iść swoją drogą...tak...

الأربعاء، 19 ديسمبر 2007

...nowe życie...nowe plany...

...hmmm...no tak......tytuł mówi wszystko...co to znaczy "coś nowego"...sam nie wiem...jest nadzieje, że będzie to coś lepszego ale i obawa że nie wyjdzie i będzie gorzej...tylko po co się zastanawiać...nie ma na to czasu......zacznij kochać...zacznij nowe plany układać...i wędruj z Nią...nawet wtedy gdy Wasza droga będzie kręta...i nie będzie to droga usłana różami...Wy przejdziecie wiele...możecie nawet iść po szkle...ważne, że Razem......nie chce dziś wklejać wierszyka kolejnego...chce napisać coś...hmmm...eee nie umiem...może po prostu czasem warto się oderwać...i nie biec tak za wszystkim...wiem, że warto...dzisiaj zaczynam to rozumieć......dzień raczej nudny...mówiąc prościej...taki se......kocham Cie...mocniej niż potrafie... :*** ...

الثلاثاء، 18 ديسمبر 2007

...pare słów...marszo-pisanie...

..no tak...notka z marszu...ale musze coś napisać...dla Ciebie...te kilka słów...bo to co czujemy...bo Ty...jesteś jak narkotyk... :*** ...no a jutro nowy dzień...Ty wiesz...że zawsze i wszędzie...bo to co ma dla Nas sens...jest w Naszych serduszkach... :-) ......Kocham Cię, bo cały Wszechświat sprzyjał mi w tym, bym mógł dotrzeć do Ciebie......

El Grinch que usaba "Foxfire"

Estoy tan desconectado del mundo últimamente que podrían decirme que ha estallado una guerra en mi propia ciudad y no enterarme de nada. Sin ir más lejos (si queréis vamos), hoy me he leído el periódico de ayer.... y qué hay más humillante? Porque estás tú ahí tan contento tatareando "truturututuuuu..... ti-tritititititiiiiiiiiiii-ti-tooooooooooo..... tarariroriiiiiiiiiii-rooooooooo-ruuuuuuuuuuu......", aunque en compases de 6/3, no de 4/4, que a ver si algún listillo me va a venir a decir "oye, que estabas tatareando en clave de Fa, cuando esa versión es en Si bemol, además de que esa corchea en realidad son 2 fusas con silencios en medio" y yo ahí con cara de tonto sabiendo que todo el mundo se está riendo de mí....... En fin, que estás leyéndote...

الاثنين، 17 ديسمبر 2007

...ile to już...Razem...

...ile to już godzin...ile minut...ile dni...dokładnie to nie wiem...bo nie liczymy tego...a mimo to...każdy dzień to coś nowego...odkrywanie nowego uczucia...siebie......czy to się skończy ?...hehe...wielu pewnie myśli, że tak...może to i dobrze...bo ja żyje dla Ciebie nie dla innych...wierze w Ciebie...wierze w Nas...nic więcej mi nie trzeba...ale Ty to wiesz......no i kolejny tydzień zaczynamy...mam nadzieję, że od jutra czas będzie leciał szybciej i będzie ok :) ...a za tydzień już Wigilia...czas leci...niesamowicie...ja to już odczuwam...starzeje się chyba...

الأحد، 16 ديسمبر 2007

...ja i Ty...na zawsze...

Co to jest miłość ?Nie wiem Ale to miłe Że chcę ją mieć Dla siebie Na nie wiem Ile...Gdzie mieszka miłość ? Nie wiem Może w uśmiechu Czasem ją słychać W śpiewie A czasem W echu... Co to jest miłość ? Powiedz... Albo nic nie mów Ja chcę Cię mieć Przy sobie I nie wiem Czemu... ..ajj...coś ostatnio weny nie mam no i pisanie bloga gdzieś zeszło na drugi plan...ale trzeba to nadrobić...qrcze...czas leci...święta już blisko...a potem...szkoda gadać...wszystko przede mną...przed Nami... :*** ...

السبت، 15 ديسمبر 2007

Here's the promised entry

hey, i'm back again. haha.because i'm having a headache now, please do not hold against me if i missed out anything.firstly, i would like to wish SHU XIAN and MINGJUN a HAPPY BELATED BIRTHDAY!!! =Di hope that both of you had thoroughly enjoyed the celebrations even though we prepared a simlpe one.Secondly, this common test is the worst of my poly life. i was bewildered to be unable to attempt all four papers. i'm inconfident and pessimistic of my results. hopefully they will turn out reasonable. really very disappointed for all the papers.thirdly, sometimes things in life just have to be accepted. even though i have always fend it off as something i truly hate, i guess i have to engage it now. what can i even do when everyone around me is urging me to accept it. i hate myself for accepting...

الجمعة، 14 ديسمبر 2007

...Ty i ja...czujesz ?...

Szelest liści,cud się ziści,lot motyla,piękna chwila,promienie słońca,biegnące bez końca,galop rumaka,taka draka,bicie serca,częstość herca,szept wiosenny,deszcz jesienny,puch zimowy,gorąc letni...U Twego boku,zdala od mroku,na świetle po niebie,kochamy siebie!!!...oj...każdy dzień...każda chwila...potwierdza to co jest w serduszku...to jest wszystko nie do pojęcia...ale tego nie trzeba rozumieć...nie trzeba tego kumać...heh...to trzeba czuć......You And Me...Just LIKE (?) Me... :***...

الأربعاء، 12 ديسمبر 2007

...nowy dzień...czwartek...

"...Po każdej wojniektoś musi posprzątaćJaki taki porządeksam się przecież nie zrobi..."...no tak...ja to musze posprzątać...ale w pokoju...heh...nie mam na to czasu jednak...ale pewno weekend będzie wolny więc nadrobię...rano wstałem sobie...zamiast wcześniej to pracy iść to ja na kompie...ehhh...troche źle zrobiłem...nio ale i tak pracy mam coraz mniej to mogę normalnie po 8 godzinach wychodzić...ajj......a Aniołek słodko nyna...słodkie usta Jej...niewinny uśmiech na buzi rysujący piękne sny...to jest wspaniałe......wspaniałe jest jak Ona...każda jej cząstka to dla mnie Skarb...największy...nie ma nic ważniejszego...piękniejszego...nie ma...ale po co ma być "coś więcej"...mi to wystarcza...bo to Moje Szczęście......no i znowu poranna wena......

...kilka słów...do Ciebie...

"...Dziękuję Ci, że jesteś, że byłaś i będziesz. Dziękuję Ci, że mnie tak mocno kochasz i że każdy mój dzień potrafisz osłodzić swym pięknym uśmiechem. Dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie zrobiłaś, a przede wszystkim za to, że zawsze Jesteś obok kiedy Cię potrzebuję...KOCHAM CIĘ!!!"...no i wracam do pisania bo coś ostatnio zaniedbuje pamiętnik...wszystko dobrze to pisać nie ma co...hehe...nie no ogólnie to fajnie...w głowie Efcia...i Anglia...troche się boje...ale zaryzykuje...najwyżej będe żałował...ale to przede mną...no i marzą mi się już wakacje... :** ...damy radę Efciu...mrrr...Krusynko Ty Moja...na zawse... :** ...

الاثنين، 10 ديسمبر 2007

...co w głowie siedzi ?...

...Choć jesteś daleko ode mnie,Choć życie jest ponure i złePamiętaj, Że ktoś potajemnie Kocha Cię......cy tak potajemnie to ja nie wiem...hehehe...bo Ty i tak wsystko wies...mrrr...cyta w myślach jak nic... :P ......ajjj...pracuś ze mnie i tyle...no i so to będzie...no i ta Anglia w głowie mi siedzi...i co by tu robić...ehhh...nie wiem no...ale wakacje...yyy...to też w głowie mam...a dlacego to Ty wies... :p ......mój Ty Fistasku...mrrr...a noc tuż tuż...mrrr...i tyle Ci powiem... :*** ...

الأحد، 9 ديسمبر 2007

...czas leci...tęsknię...

...no właśnie...to już dwa dni od mojego ostatniego wpisy na Blogusiu...to już dwa dni od kiedy ostatni raz rozmawialiśmy...bardzo mi tego wszystkiego brakuje...nic nie wypełni mi tej pustki...bo tak to trzeba nazwać...tęsknię...to też uczucie we nie gra dwa dni......ale jeszcze coś we mnie gra...miłość...ona gra od dawna...i niech ten sen słodko trwa......a dwa dni ?...je nadrobimy w 10 minut...ja to wiem... :*** ......a obrazek z Bobo...płacze bo tęskni... :) ...za Fistaskiem Moim Kochanym...

الخميس، 6 ديسمبر 2007

...nie proszę...

...o uśmiech nie proszę...bo to może być odebrane jako fakt iż Cinek jest czasem upierdliwy...a jest... :P ......więc proszę o...radość w serduszku...ja chce ją czuć...bo ja tym żyje......bądź jawą...nie snem...może coś...ktoś...gdzieś...kiedyś...jakoś... :*** ......widziana we mgle...spotkana we śnie...noc świadkiem tych dni...Naszych dni... :) ......chyba wena wraca...a dzień pozytywny...o dziwo...a jutro trzeba mocnym akcentem zakończyć kolejny tydzień w pracy...bo jak nie to cienki bolek jestem...hehe...... :** ...mrrr...Zonecko...psecies wies...że i tak...i tak... ;) ...

الأربعاء، 5 ديسمبر 2007

...kolejny dzień...uczucie...

...no tak...i środa nam się kończy...jutro Mikołaj przychofdzi...myślę, że w nocy dotrze...hehe...fajne te tradycje...ale w sumie o nich się mówi za mało...no nic...świata nie zmienie......dzień...niby jak codzień...ale nie...coś ruszyło...coś skruszyło się we mnie...każdy nowy dzień to coś nowego...to już nie tylko praca-dom dom-praca...do tego wszystkiego jest Ona...każda chwila...każda myśl...wiąże się z Nią...dzisij dzień szczególny bo...spełniło się moje marzenie...wspólna fotka...udało się...zachowam to foto...bo jst szczególne...ukazuje Nas...patrzących w tym samym kierunku...a to znak...jaki ?...Ty wiesz......generalnie to nie brakuje mi niczego...w głowie myśli tysiące a w nich Ty...i tylko Ty...tęsknota wypełnia mi czas w pracy...i...

الثلاثاء، 4 ديسمبر 2007

...mówisz...kochasz...

...mmm...ale niespodzianka na mnie dzisiaj czekała po powrocie z pracy...bardzo milusia...dziękuje Ci Zonecko :*** ......widzę Twoją twarz...mrr...no i moją widzisz Ty...haaa...pserobiłem troske... :P ...ale takkie se...no a mam fotki, tylko se muse skopiować bo w pracy robiłem...hehe...nudzi mi się wiem wiem...a ta Twoja focia...Zonoo...nie wiem so za podtępy...ale normalnie...se to na tapete chyba dam...no boo to jest yyy...wssystko jest co mam nooo...mrr :) ...hmmm..a moje to takie wiesss...średnie...ale te ocy chyba mówią wiele... :p......a poza fotkami to...yyy...kochamy...marzymy i śnimy...czego Nam trzeba więcej...narazie niczego...a z czasem to yyy damy jakieś nowe życzenia :p...zreszta wiecie...sie kocha sie ma... ;) ......poza tym...

الأحد، 2 ديسمبر 2007

...widzę Twoją twarz...

Widzę Twoją twarz, Wciąż brakuje mi słów, Gdyby cofnąć czas, Naprawić każdy zły ruch I nie ważne, że powiem jak bardzo mi żal Ciepła Twoich rąk, Twych ust... Tak bardzo mi brak... ...mrrr...super piosenka...Kasia Kowalska - Widzę Twoją Twarz...słucham jej non stop od wczoraj...a poza tym...no leci ładnie jakoś...pogoda kiszkowata...niedziela...wolne wreszcie...hehe...no a jutro już praca...oby do piątku... :) ...maniak...wiem wiem... :P ...no i zmiany na Blogusiu...nie wiem czy widać...hehe......szukam weny...takich głębszych relfeksji...i wiecie...one są...ale mi jakoś psują humor...hehe...ten świat zły jest...a samotny człowiek nie może go zmienić...więc może warto od zmieniania siebie zacząć...to chyba jest wykonalne prawda ?...nie ma rzeczy...

السبت، 1 ديسمبر 2007

...moje kochanie...

...Dotykasz mego serca, wzbudzajac uczucie miłości, bez słów wypowiedzianych w rozkoszy i radości...ju ken du it...hehe :***...jak jest ?...wiesz...sam nie wiem...chciałbym, żeby tamten Cinek umarł...ale on żyje...troszku jeszcze dycha...tak bym to ujął...nieważne......śwat...ludzie...to jest dopiero tragedia...ale o tym innym razem...wyszedłem na powierzchnię...nie cofnę się...ide do przodu...co mnie czeka...nie wiem...szczęście..fajne by było...a jak nie wyjdzie to trudno...mam plany...mam marzenia...jest ich troche do spełnienia...hehe ale rymy... ;**...tęskniłem...cekałem...a teraz noc...

الجمعة، 30 نوفمبر 2007

...co by tu...

...generalnie...to nie mam weny...padam...14 godzin w pracy i mam dość...ale nie poddaje się i z uśmiechem na buzi zasnę...a jutro do pracy jade...tym razem na godzin 5 :P...jak ja to lubie :P......dzień fajny...udany...jak zwykle...nie ma co narzekać...no ale nie jest tak idealnie...bo jakoś tak mi tęskno...a czasu mało mam ostatnio i zaniedbuje...to co kocham......na tym chyba zakończę...bo i po co smęcić tak... :P ... ...jeszcze raz zrobię...to co chcę...będe sobą....znów...nie zatrzymam się...Ty dobrze wiesz...jaki jestem... :***...

الخميس، 29 نوفمبر 2007

...a walk to remember...

...no i późno piszę...ale piszę......12 godzin w pracy...w sumie to u mnie norma...hehe...jeszcze jutro i weekend...nowy miesiąc...jakoś tak mi lepiej...łatwiej...w tym "nowym życiu"...nie ma zmartwień...czemu wcześniej nie umiałem tak...może musiałem odejść w zapomnienie...zniknąć...chyba tak...mam do kogo wracać...i to jest chyba najważniejsze......tamten Cinek odszedł w zapomnienie...czy aby na pewno ?...chyba nie...może ktoś...go pamięta...chyba ja sam go pamiętam...ale nie wspominam...bo ten nowy chociaż młodziutki...to ma bagaż doświadczenia na swych plecach...ale go niesie...a tamten...a tamten poddać się chciał......tak piszę jakoś...o nim...hehe...bo ja to ja w końcu...A ja wciąż swój bilet trzymam w dłonii swoja walizkę głupich, ciepłych...

الأربعاء، 28 نوفمبر 2007

...znaleźć sens...

...no i wróciłem...dzien udany...w pracy sporo było jak zwykle roboty...zamówień mam sporo...ale realizuje je po kolei...bałaganu nie ma...koniec miesiąca będzie wypłata zaniedługo no i premia...hihi...będzie samochodzik na nowy rok...a potem to już wiecie...musze kogoś wykraść...no i kogoś odwiedzić... :P ... ...poza tym...dostrzegam horyzont...dzięki sobie ?...nieeee...nie jestem egoistą...dzięki Wam...dzięki wierze...nie mojej...a Waszej...to jest najcenniejsze... ...czy tu ciepło jest...pewnie, że jest...Wy ciepło tutaj znajdziecie zawsze...bo serce gorące mam...fakaldo...hehehe...kocham Was... :) ... "...Dziękuje za Twój uśmiech, otwarte okno Twego istnienia. Dziękuje za Twe spojrzenie, zwierciadło Twojej uczciwości. Dziękuje za Twoje łzy, które są znakiem, że dzielisz radość lub smutek....

الثلاثاء، 27 نوفمبر 2007

...usłyszałem ją...

...środa......wstawać Śpiochy...no ja już po śniadaniu jestem...zaraz trzeba na busika lecieć...i kolejny dzień...życzę aby był udany...i Wam i sobie......Haniu...co do zrozumienia...myślę, że jak przeczytasz wczorajsze wpisy to będzie jaśniej...walczyłem sam ze sobą...z ciężkimi myślami...gdzieś...musiałem to zabić jakoś...myślę, że się udało...ale nie mówię hop...bo jeszcze niczego nie przeskoczyłem...ja wiem, że zrozumiesz w końcu Mądra Dziewczyna jesteś :)...nie jest łatwo...Ty to wiesz...dlatego zrozumiesz......bardzo się ciesze z jednej rzeczy...że tutaj mogę pisać kiedy chcę... :) ...chyba tego mi brakowało w poprzednim Pamiętniku...wena jak wróci w 100 % to będzie pisanie dopiero... ;) ......nio a teraz kończę wierszem...potem napiszę...

...zmiany ?...

...wtorek......to był dziwny dzień...coś się skończyło...coś zaczęło...jestem tego świadom...bardzo nawet...mam czas na przemyślenia...na refleksje...i wiem jedno...nie mogę ot tak odejść...zostawić Was...Ciebie...nie wiem...nie mogę tak...walczyłem sam ze sobą...dobro ze złem...cos w tym stylu...czy wygrało dobro ?...nie wiem...chciałbym...ale to czas pokarze......nie obiecuje Wam...gór...nieba...kiedyś bym obiecał...teraz nie...Haniu...obiecałem, że Cie wykradnę...i zdania nie zmienie... :P ...ja nie wątpie w Was...i proszę...nie wątpcie we mnie...wsparcie to mi cholernie potrzebne jest...bardziej niż 5 odmian miłości...ja bardziej teraz cenie przyjaźń...to co mamy......pamiętam...nie zapomniałem o Was...o każdym "prawdziwym" pamiętam...kto...

...powrót...

...witam wszystkich...zaintresowanych czytaniem...czegoś nowego......to nie nowy Bloguś...to kontynuacja tamtego...zakończonego......jest jednak coś nowego...nowe życie ?...chyba tak...tamten Cinek umarł wczoraj...przegrał walke z tym "lepszym Cinkiem"...odszedł...tak po prostu......musiałem go uśmiercić...to była poniekąd zemsta dla Niej...żeby czuła strach...przerażenie...Wy też to czułyście ?...pewnie tak...przepraszam...czuje, że trwacie...że wierzycie...nie mogłem wrócić szybciej...to jest odpowiedni moment...by powiedzieć...by zacząć...coś nowego...lepszego......dziękuję Wam...po raz kolejny...Aniołki...zdobędziemy nie jeden szczyt...ja to wiem...Wy to wiecie... "Powtarzaj ludziom, których kochasz, że ich kochasz. Miłość ludzi żywi się...

الخميس، 18 أكتوبر 2007

Back in Singapore

it's been 6 weeks since i've been gone from my hometown.i miss my family, my friends and every stranger i meet out there in the streets or the bus stops.i miss the times with everyone.however, that's the same sentiments i have for shantou.i miss my colleagues, my workplace, the food there, the tea which i have to drink everyday and the public transportation.most of all, i miss my good friends over there.it's only been 6 weeks but i guess i'm really emotionally attached to the place.i really do hope that those friends of mine will pass through their entrance exams and come to np next year.after the trip to china, i am really proud to be a chinese. with so many traditions and customs, the chinese culture is one of the greatest in history. drinking tea everyday from morning to night has already...

الاثنين، 3 سبتمبر 2007

SHANTOU, GUANGZHOU, CHINA!!!

ok. i'm in china.yeah yeah, i'm fine.well well, i can't view my own blog but i can actually post a new entry. how retarded!lol.the food is like super nice here.the accommodation is small.the toilet is rather bad.there is k box here. (as a matter of fact, i have already gone there once)a meal at the restaurant only cost 2 sing dollars.the people here are rather friendly.ok, that's all for now.Thank You RODNEY for sending me off!!! =Dbye!i'll be back real soon.see you!take care!all the best!good luck!sayonara!再见啊,同志们...

الاثنين، 27 أغسطس 2007

AT LAST, A NEW ENTRY!!!

hey guys, i'm back from a seemingly decade-old break. do anyone of you miss me? i guess you all do. it's ok, keep it in your heart if you are shy. haha.well, exams sucks this semester. kinda flunk every subject except for aaa. ief was capped at 60 marks having no time to do the last 2 questions; ec was ok yet i don't feel confident at al; pmkt was made me look so retarded as i got all the theories mixed up; om was simply disappointing as i threw away marks like nobody's business. ok, let us all stop crying over spilled milk and start our life anew, or at least try to feel so. haha.ok, i'm flying off to china on 31st august. if anyone want to send me off, it would be a 6am flight. so, please arrive at the budget terminal at 4am. transportation costs will not be covered. well, quit asking me...

الثلاثاء، 31 يوليو 2007

OH SHIT!

before i begin, i would like to teach everyone a new hokkien word.bird shit = jiao sai("jiao" in the 2nd sound; "sai" in the 4th sound)so, this is how the story begins:one day, jie was walking home from school.he noticed a white pigeon and found it to be rather majestic-looking.so, he stopped under a tree and admired the beautiful scenery and nice evening breeze.suddenly, "PIAK!"he was certain something hit him on his head n shoulders.when he put his hand on his head and withdrew it, he saw a white liquid containing small black solid particles.JIAO SAI!!!for those who are keen on buying 4d, the lucky number for the day is: 1843 (the time the shit hit me).the next time a bird shit on me, i'm going to chase it around and put my shit on its head. lol. i will make sure that it will go home crying...

الاثنين، 30 يوليو 2007

Legally 18

Happy Birthday to ME,Happy Birthday to ME,Happy Birthday to Ming Jie,Happy Birthday to ME!!! =DYeah!!! Finally i can have babies legally, watch m18 movies and buy alcohol. lol.also, my stagnant blog has turned one year old. woots! lol.Happy birthday too, dear blog. although you have always been neglected by me, i just want to tell you that i've never forgotten about you. you won't mind right? lol. =xok, lets stop this insane conversation with my blog.i'm prepared to face whatever that lies ahead. roa...

الاثنين، 16 يوليو 2007

Mininoticias

Hola, hamijos míos:Sé que he estado sin postear un tiempo (bueno, claro que lo sé, estamos hablando de mí, cómo no lo voy a saber?) debido a mi divorcio con mi ordenador, a mis exámenes y a la actualización de la página. Espero que os gusta el nuevo look.... bueno, en realidad no espero nada porque si estáis leyendo por estos lares será que tenéis un mal gusto que pa' qué. El caso es que en este tiempo he estado leyendo casi diariamente el mejor periódico de este país, el más relevante, el más objetivo, el que trae los mejores fascículos coleccionables, el que....... cómo que cuál?!! El Qué!, joder. Como objetivo de tanta lectura intelectual decidí coger las tijeras y.... me acerqué despacito..... por detrás...... mientras dormía sin saber lo que se le avecinaba....... un perro ladraba fuera...

الأربعاء، 11 يوليو 2007

Feeling of Acceptance or Isolation?

things have changed.my life has changed.in the process of getting new friends, i lost old ones.i wonder if all is worth it.my new friends were honest and friendly towards me.my old friends, cautiously friendly.i guess i've tried too hard.it's ok, i won't try to convince anyone.there's no need to.i'm living my own life.as long as i know i did nothing wrong, my conscience is clear.politically correct or incorrect, it doesn't matter to me currently.i speak my thoughts frankly.that's ...

الخميس، 21 يونيو 2007

This Holidays

this two weeks have been rather meaningful, if you completely put aside studies and camps. haha. i have my dumb partner around me almost everyday, trying to search for solutions to shed that extra pound of flesh. she's not as fat as a pig la. she's just a slim lady, trying to get even slimmer. sometimes i wonder, why doesn't she try to get any taller? i guess that might be a greater help. haha. i think she's going to kill me for saying this publicly. =xi've practically been slacking around all the time, constantly wondering whether it was the right decision to get out of bed in the morning. my body seems to be changing slowly. i'm becoming a parasite. if u ever see a slimy creature trying to crawl into school, that's me.there are also some ups and downs in this holidays. probably it's too...

الأحد، 10 يونيو 2007

I came to realize

Last night, i attended the sentio dance concert. it was really v v nice. haha. all the traditional dances had taken a modern n contemporary approach. an unfamiliar yet captivating touch of vibrancy and flow was being injected into the series of dance moves. it's no wonder why they are among the best in singapore. haha.however, the night was much more complicated. perhaps it wasn't the night but my mind. thoughts just rushed in and i begin to see the trailers of certain parts of my life, particularly within the past year. for once, reality shook me hard. i couldn't help but ask ask myself: why have i even forgotten what is my motivation to be a better person when it's so close to me?tonight marks the beginning of a new chapter. I've rediscovered my reason and this time round, nothing will be...

الخميس، 17 مايو 2007

Sentio Dance Concert

There's a a non-profit charity dance concert to raise funds to aid the Bone Marrow Donor Programme next month in Republic Polytechnic.Anyone who's free and interested, please contact me in advance for the purchase of tickets.It's for a good cause.For more information, go to http://sentiodanceconcert.com/.Thank you...

الأحد، 13 مايو 2007

Sangre artificial/ Sangre O

Parece ser que unos científicos (esas personas altivas con bata blanca que llevan siempre un boli a mano y un puñado de folios en blanco sobre una especie de carpeta) han conseguido crear sangre artificial. No sé en qué mejorará la artificial a la real (sabor? color? fuerza sobrehumana? propiedades curativas paranormales?), pero por lo visto es muy útil si vas borracho y te estrellas con el coche y matas a tu hijo pequeño y a la familia con la que te has chocado (bueno, con el coche, no con ellos... aunque quién sabe), porque así, en lugar de traerte sangre real te traen sangre artificial. Se prevé que a partir de ahora la gente no tenga ningún cuidado, porque como hay sangre de sobra, pues la gente ya le dará igual cortarse al pelar las cebollas, y le dará igual comer clavos, y le dará igual...

الجمعة، 4 مايو 2007

Si tu hijo hace mapas.... ándate con ojo...

Bueeeeennnnno........ cómo me gustan estas noticias:http://www.meristation.com/v3/des_noticia.php?id=cw4639bde6e89ee&pic=GENA ver si la resumo en 2 líneas, para los que son tan vagos que ni pueden leer 3 párrafos seguidos. Resulta que había una vez un chaval de instituto de EEUU (por supuesto), que decidió hacer una contribución al gran juego Counter Strike, modelando una réplica de las instalaciones donde él estudiaba (el instituto, joder, que hay que explicároslo todo). Ya sabemos que en esas tierras (el país de la libertad), al igual que en muchos otros sitios -aunque no de esa forma tan intensa-, los chavales que juegan a shooters, visten de negro y escuchan la abominable y diabólica música de Marilyn Manson (que incita a comer niños y violar ovejas muertas) o simplemente son introvertidos...

Page 1 of 54112345Next

دردشة حية

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Blogger Templates | تعريب وتطوير : قوالب بلوجر معربة