احصائيات المدونة

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

الجمعة، 30 نوفمبر 2007

...co by tu...



...generalnie...to nie mam weny...padam...14 godzin w pracy i mam dość...ale nie poddaje się i z uśmiechem na buzi zasnę...a jutro do pracy jade...tym razem na godzin 5 :P...jak ja to lubie :P...

...dzień fajny...udany...jak zwykle...nie ma co narzekać...no ale nie jest tak idealnie...bo jakoś tak mi tęskno...a czasu mało mam ostatnio i zaniedbuje...to co kocham...

...na tym chyba zakończę...bo i po co smęcić tak... :P ...
...jeszcze raz zrobię...to co chcę...będe sobą....znów...nie zatrzymam się...Ty dobrze wiesz...jaki jestem... :***

الخميس، 29 نوفمبر 2007

...a walk to remember...

...no i późno piszę...ale piszę...
...12 godzin w pracy...w sumie to u mnie norma...hehe...jeszcze jutro i weekend...nowy miesiąc...jakoś tak mi lepiej...łatwiej...w tym "nowym życiu"...nie ma zmartwień...czemu wcześniej nie umiałem tak...może musiałem odejść w zapomnienie...zniknąć...chyba tak...mam do kogo wracać...i to jest chyba najważniejsze...

...tamten Cinek odszedł w zapomnienie...czy aby na pewno ?...chyba nie...może ktoś...go pamięta...chyba ja sam go pamiętam...ale nie wspominam...bo ten nowy chociaż młodziutki...to ma bagaż doświadczenia na swych plecach...ale go niesie...a tamten...a tamten poddać się chciał...

...tak piszę jakoś...o nim...hehe...bo ja to ja w końcu...

A ja wciąż swój bilet trzymam w dłonii swoja walizkę głupich, ciepłych snów. :)

الأربعاء، 28 نوفمبر 2007

...znaleźć sens...

...no i wróciłem...dzien udany...w pracy sporo było jak zwykle roboty...zamówień mam sporo...ale realizuje je po kolei...bałaganu nie ma...koniec miesiąca będzie wypłata zaniedługo no i premia...hihi...będzie samochodzik na nowy rok...a potem to już wiecie...musze kogoś wykraść...no i kogoś odwiedzić... :P ...
...poza tym...dostrzegam horyzont...dzięki sobie ?...nieeee...nie jestem egoistą...dzięki Wam...dzięki wierze...nie mojej...a Waszej...to jest najcenniejsze...
...czy tu ciepło jest...pewnie, że jest...Wy ciepło tutaj znajdziecie zawsze...bo serce gorące mam...fakaldo...hehehe...kocham Was... :) ...
"...Dziękuje za Twój uśmiech, otwarte okno Twego istnienia. Dziękuje za Twe spojrzenie, zwierciadło Twojej uczciwości. Dziękuje za Twoje łzy, które są znakiem, że dzielisz radość lub smutek. Dziękuje za Twoją rękę, zawsze wyciągniętą, aby dać lub otrzymać. Dziękuje za Twoje objęcia, które są szczerą gościną twojego serca. Dziękuje za Twoje słowo, wyraz tego, co kochasz i w czym pokładasz nadzieję. Dziękuje, że Jesteś..." :** :**

الثلاثاء، 27 نوفمبر 2007

...usłyszałem ją...




...środa...


...wstawać Śpiochy...no ja już po śniadaniu jestem...zaraz trzeba na busika lecieć...i kolejny dzień...życzę aby był udany...i Wam i sobie...


...Haniu...co do zrozumienia...myślę, że jak przeczytasz wczorajsze wpisy to będzie jaśniej...walczyłem sam ze sobą...z ciężkimi myślami...gdzieś...musiałem to zabić jakoś...myślę, że się udało...ale nie mówię hop...bo jeszcze niczego nie przeskoczyłem...ja wiem, że zrozumiesz w końcu Mądra Dziewczyna jesteś :)...nie jest łatwo...Ty to wiesz...dlatego zrozumiesz...


...bardzo się ciesze z jednej rzeczy...że tutaj mogę pisać kiedy chcę... :) ...chyba tego mi brakowało w poprzednim Pamiętniku...wena jak wróci w 100 % to będzie pisanie dopiero... ;) ...


...nio a teraz kończę wierszem...potem napiszę o tym...jaki był ten dzień... :*** ...



Chciałbym Ci dzisiaj pieśń podarować:


Taką by zawsze przy Tobie była
Nuty i słowa cudowne dobrać
byś jej słuchając swobodniej żyła
Chciałbym Ci dzisiaj taniec darować
najcudowniejszy jaki znać mogę
Byś w takt muzyki wirując śmiało
zawsze gubiła smutki i trwogę :***


...zmiany ?...



...wtorek...

...to był dziwny dzień...coś się skończyło...coś zaczęło...jestem tego świadom...bardzo nawet...mam czas na przemyślenia...na refleksje...i wiem jedno...nie mogę ot tak odejść...zostawić Was...Ciebie...nie wiem...nie mogę tak...walczyłem sam ze sobą...dobro ze złem...cos w tym stylu...czy wygrało dobro ?...nie wiem...chciałbym...ale to czas pokarze...

...nie obiecuje Wam...gór...nieba...kiedyś bym obiecał...teraz nie...Haniu...obiecałem, że Cie wykradnę...i zdania nie zmienie... :P ...ja nie wątpie w Was...i proszę...nie wątpcie we mnie...wsparcie to mi cholernie potrzebne jest...bardziej niż 5 odmian miłości...ja bardziej teraz cenie przyjaźń...to co mamy...

...pamiętam...nie zapomniałem o Was...o każdym "prawdziwym" pamiętam...kto jest "prawdziwy" to wie...ten kto czyta to jest "prawdziwy"...już wiecie... :***

...no a dzień...tak jak wspomniałem dziwny...w pracy w sumie ok...chociaż nerwy były...coś ostatnio nie tak jest...a może to moja wina...zrobiłem sobie troche fotek w pracy...z czasem je wstawie... :P ...

...a tutaj zaczynam pisać nowy Pamiętnik...ostatni...mam nadzieję, że przetrwa wiele...mm także nadzieję...że wspólnie przetrwamy wiele...dobrego...czasem i złego...trwajmy...

... :) ...
"...Chciałbym z Tobą być Choć wiem że to niemożliwe Być z Tobą na dobre i złe Do końca żeby tak było Daj mi więc wierzyć w to Bo nic mi nie pozostaje Jak myślec przez noce i dnie Że jestem przy Tobie kochanie..."

...powrót...


...witam wszystkich...zaintresowanych czytaniem...czegoś nowego...

...to nie nowy Bloguś...to kontynuacja tamtego...zakończonego...

...jest jednak coś nowego...nowe życie ?...chyba tak...tamten Cinek umarł wczoraj...przegrał walke z tym "lepszym Cinkiem"...odszedł...tak po prostu...


...musiałem go uśmiercić...to była poniekąd zemsta dla Niej...żeby czuła strach...przerażenie...Wy też to czułyście ?...pewnie tak...przepraszam...czuje, że trwacie...że wierzycie...nie mogłem wrócić szybciej...to jest odpowiedni moment...by powiedzieć...by zacząć...coś nowego...lepszego...


...dziękuję Wam...po raz kolejny...Aniołki...zdobędziemy nie jeden szczyt...ja to wiem...Wy to wiecie...
"Powtarzaj ludziom, których kochasz, że ich kochasz. Miłość ludzi żywi się dobrymi słowami. I starsi, i dorośli, i potężni łakną dobrych słów." :)

الخميس، 18 أكتوبر 2007

Back in Singapore

it's been 6 weeks since i've been gone from my hometown.
i miss my family, my friends and every stranger i meet out there in the streets or the bus stops.

i miss the times with everyone.

however, that's the same sentiments i have for shantou.

i miss my colleagues, my workplace, the food there, the tea which i have to drink everyday and the public transportation.
most of all, i miss my good friends over there.
it's only been 6 weeks but i guess i'm really emotionally attached to the place.
i really do hope that those friends of mine will pass through their entrance exams and come to np next year.

after the trip to china, i am really proud to be a chinese. with so many traditions and customs, the chinese culture is one of the greatest in history. drinking tea everyday from morning to night has already become a habit of mine.

school has just begun and 1st week lectures are boring. however, this semester is a no-play semester.
it's a crucial one and will decide whether i can go into the local uni's.
guess i've been playing too much for the previous 3 sems and my results were far from satisfactory.
i'll still be playing as hard this sem, but i'll be working harder.

who cares whether you belong to the intelligent type or the hardworking type?
i can be the former, as well as the latter.
i can even be both.
but ultimately, it's the results that matter.
regardless of what perception you have on me, it will not affect me anymore.
i just want to succeed.

Good luck to everyone else.
Let us all thrive and share the fruit of success together.
=D

دردشة حية

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Blogger Templates | تعريب وتطوير : قوالب بلوجر معربة